Wirtuoz i Małgorzata II – Waldemar Malicki i Małgorzata Krzyżanowicz | Fun&Classic 2026
12 lutego 2026
-
63 zdjęcia
12 lutego, w Tłusty Czwartek, rozpoczął się XXI Festiwal Wirtuozerii i Żartu Muzycznego Fun and Classic – wydarzenie łączące błyskotliwy humor z ambitnym repertuarem, przekraczającym stylistyczne podziały. Artystyczną pieczę nad festiwalem sprawuje Waldemar Malicki, który wraz z Małgorzatą Krzyżanowicz zaprosił publiczność na swój autorski program „Wirtuoz i Małgorzata II”.
Już po kilku minutach stało się jasne, że będzie to wieczór, w którym powaga fraka i koncertowego fortepianu zostanie potraktowana z dużym przymrużeniem oka. Malicki – pianista o niespożytej wyobraźni i perfekcyjnej technice – z właściwą sobie elegancją burzył muzyczne pomniki tylko po to, by złożyć je na nowo w zaskakujących konfiguracjach. Fragmenty „Carmina Burana”, „Peer Gynt” czy „Nessun dorma” z opery Turandot brzmiały potężnie, chwilami niemal orkiestrowo, by za moment przejść w błyskotliwą parafrazę lub żartobliwy komentarz muzyczny. Nie sposób tym samym nie podkreślić wyszukanej dramaturgii programu. Artyści z łatwością przeplatali fragmenty opery, muzyki filmowej ze Skladami, czy Queen.To jednak nie był kabaret przy fortepianie. Pod warstwą dowcipu kryła się imponująca dyscyplina wykonawcza: precyzyjne pasaże, klarowna artykulacja, znakomite wyczucie formy. Malicki z lekkością lawirował między Wagnerem, Puccinim, muzyką filmową i stylizacjami tanecznymi, pokazując, że fortepian może być orkiestrą, chórem i zespołem rozrywkowym w jednym.
Małgorzata Krzyżanowicz stanowiła dla tej pianistycznej feerii idealne dopełnienie. Jej wiolonczela wnosiła do programu liryzm i szlachetną kantylenę, a jednocześnie – sceniczną swobodę i dystans. Artystka potrafi jednym wejściem zmienić temperaturę emocjonalną sali: od nastrojowej i romantycznej frazy po dynamiczny, pełen temperamentu dialog z fortepianem. Ich muzyczne przekomarzania były precyzyjnie wyreżyserowane, a jednocześnie sprawiały wrażenie spontanicznych.
Publiczność reagowała żywo: śmiech pojawiał się równie często jak skupiona cisza. To właśnie w tej umiejętności balansowania między rozrywką a rzetelnym wykonawstwem tkwi fenomen „Wirtuoza i Małgorzaty”. Artyści nie upraszczają klasyki – raczej zdejmują z niej zbędny patos i pokazują, że można jej słuchać z przyjemnością, bez poczucia onieśmielenia.
Na bis pianista przygotował muzyczny żart o wyraźnie lokalnym zabarwieniu. W formie błyskotliwej „pochwały” polskich dróg – ze szczególnym uwzględnieniem wyczekiwanej autostrady do Nowego Sącza – Waldemar Malicki sięgnął po temat z serialu „Polskie drogi”.
A że był to Tłusty Czwartek, przerwa koncertowa zamieniła się w małe święto łasuchów. Degustacja pączków od firm: Tęgoborze, Baszta, Danek, Jaś, CoctailBar oraz Kasia dopełniła atmosfery – słodycz w przerwie koncertu i muzyczna finezja na scenie stworzyły spójną całość.
Inauguracja festiwalu pokazała, że formuła Fun and Classic ma się znakomicie. „Wirtuoz i Małgorzata II” to koncert, który bawi, ale nie schlebia; uczy, ale nie poucza; imponuje techniką, lecz nie epatuje nią dla samego efektu. W Nowym Sączu klasyka zabrzmiała świeżo, inteligentnie i z wyraźnym uśmiechem – a pełna sala była najlepszym komentarzem do tego, jak bardzo taka opowieść o muzyce jest dziś potrzebna.
Agata Życzyńska