„Muzyka płynąca ze szkła” – Wiener Glasharmonika Duo | Fun&Classic 2026
15 lutego 2026
-
28 zdjęć
Drugi koncert XXI Festiwalu Wirtuozerii i Żartu Muzycznego Fun and Classic, który odbył się 15 lutego 2026 roku w Małopolskim Centrum Kultury SOKÓŁ, okazał się wydarzeniem niecodziennym – zarówno pod względem brzmieniowym, jak i estetycznym. „Muzyka płynąca ze szkła” w wykonaniu Wiener Glasharmonika Duo przeniosła słuchaczy w obszar rzadko eksplorowany przez współczesne życie koncertowe.
Christa i Gerald Schönfeldingerowie należą do wąskiego grona artystów, którzy nie tylko opanowali technikę gry na harmonice szklanej i werrofonie do poziomu mistrzowskiego, lecz także konsekwentnie rozwijają idiom tych instrumentów. Ich interpretacje nie sprowadzają się do efektownej prezentacji osobliwości brzmieniowej – są przemyślane formalnie i nacechowane muzyczną świadomością stylu.Program wieczoru został zbudowany z wyczuciem dramaturgii. Obok klasyków – jak subtelne „Adagio na harmonikę szklaną” Wolfganga Amadeusa Mozarta, pojawiło się opracowanie „Psalmu 23” Franza Schuberta, „Kotylion” i „Walc nr 85”Stanisława Moniuszki, a także twórców współczesnych, takich jak Arvo Pärt i Philip Glass. Szczególnie interesująco zabrzmiały utwory minimalistyczne, których repetytywność i skupiona narracja znakomicie współgrają z eterycznym, niemal pozbawionym ataku dźwiękiem szkła. W tej estetyce artyści odnajdują naturalną przestrzeń – ich frazowanie jest długie, oddechowe, a dynamika, przeważnie piano, prowadzona z dużą kulturą.
W interpretacjach Schönfeldingerów uderza dbałość o intonacyjną czystość i precyzję artykulacyjną – kwestie fundamentalne przy instrumentach tak wrażliwych na najdrobniejsze niuanse dotyku. Werrofon, o głębszym i bardziej nasyconym brzmieniu, stanowił interesujący kontrapunkt dla krystalicznej, niemal świetlistej barwy harmoniki szklanej. Dialog między instrumentami miał charakter kameralnej rozmowy, wolnej od przesady.
Publiczność reagowała z wyraźnym skupieniem. W sali panowała cisza rzadko spotykana – nie tyle wymuszona konwencją, ile wynikająca z autentycznego zainteresowania. Po koncercie wielu słuchaczy pozostało, by z bliska przyjrzeć się instrumentom i porozmawiać z artystką, która z otwartością i swobodą odpowiadała na pytania. Szklane instrumenty – wciąż dla wielu egzotyczne – budziły wyraźny podziw, a bezpośredni kontakt z nimi dopełnił doświadczenia estetycznego wymiarem poznawczym.
Na bis zabrzmiał motyw z „Różowej Pantery” – lekki, rozpoznawalny temat, który w szklanej odsłonie zyskał zaskakującą miękkość i elegancję. Ten finałowy akcent wprowadził subtelny uśmiech, nie burząc przy tym kontemplacyjnego charakteru wieczoru.
Koncert w MCK SOKÓŁ potwierdził, że harmonika szklana i werrofon nie są jedynie ciekawostką historyczną czy brzmieniowym kuriozum. W rękach artystów tej klasy stają się pełnoprawnym medium wypowiedzi muzycznej – zdolnym do interpretacji klasycznego repertuaru.
To był wieczór wymagający uważności, ale hojnie ją wynagradzający.
Agata Życzyńska