Może nie wrócę / Може ся не верну - Dawid Zdobylak ▪︎ wernisaż wystawy
14 października 2025
-
27 zdjęć
10 października 2025 roku (piątek) w Galerii Sztuki SOKÓŁ FOYER odbyło się wyjątkowe wydarzenie – otwarcie wystawy młodego polsko-łemkowskiego artysty, Dawida Zdobylaka, które stało się czymś więcej niż tylko prezentacją sztuki. Wernisaż przerodził się w poruszające spotkanie wspólnoty – tych, którzy noszą w sercu Łemkowszczyznę, jej historię i kulturę.
Kuratorka wystawy wprowadziła w wieczór słowami:Bez Łemków nie ma pełni dziedzictwa kulturowego Małopolski – regionu gór i górskich ludów. Łemkowie to społeczność etniczna, która została stąd brutalnie wyrwana niemal 80 lat temu, zostawiając po sobie pustkę. Mimo diaspory, tożsamość przetrwała, a sztuka Dawida Zdobylaka jest jej doskonałym nośnikiem. Mam nadzieję, że ta wystawa przyczyni się do uwidocznienia sztuki Łemków jako części naszego karpackiego dziedzictwa, ale i uświadomi o nowym, młodym pokoleniu artystów podejmujących temat tożsamości. Sztuka łemkowska nie musi kojarzyć się wyłącznie z, skądinąd wybitnymi, Nowosielskim czy Nikiforem – którego, choć zbieżność nie była planowana – obchodzimy dziś rocznicę śmierci (10 października 1968).
Tego wieczoru ciężko było ukryć wzruszenie, wynikające ze spotkania wokół niesamowitej sztuki niosącej pogłosy historii, tęsknoty i pamięci. Na sali pobrzmiewał łemkowski język i pozdrowienia, atmosferę wypełniała radość i duma z tego, że łemkowska kultura i sztuka trwa również w nowoczesnej, aktualniej formie, tworzona przez młodych twórców.
Obrazy Dawida Zdobylaka to przykład sztuki niezwykle wrażliwej i czułej, która opowiada o tym, co ciężko wyrazić słowami, co, być może, jest w ogóle niewyrażalne – o całym uniwersum uczuć i emocji, zbiorowej pamięci i wyobrażeniu, o spuściźnie przodków, o bólu i nadziei. Dawid Zdobylak przy pomocy malarskich środków z subtelnością dotyka owej rzeczywistości. Styl, którym namalowany jest cykl, może kojarzyć się poniekąd z tym, co kiedyś nazywano sztuką naiwną, a obecnie czystą – nie ma tu przekombinowania formy, ani iluzorycznej wierności naturze. Postacie są uproszczone, sceny budowane nieraz narracyjnie, z ukazaniem na wielu planach sekwencji wydarzeń – jednak nie chodzi o chronologię, a ukazanie całego widnokręgu życia – od tradycyjnej obrzędowości, scen rodzajowych, krajobrazu Łemkowyny, po traumatyczne zdarzenia. Panuje bezczasowość. To, co się wydarzyło, twa nadal w pamięci. Każdy drobny element obrazu niesie wymowną symbolikę i skojarzenia. Charakterystyczna dla artysty, intensywna niczym z ludowych baśni, a zarazem zbalansowana paleta barwna nadaje obrazom aurę oniryczną, jakby pochodzącą z innego świata – oscylujemy wokół pamięci i wyobrażenia, a jednocześnie wkraczamy w przestrzeń doświadczenia mistycznego. Jest to kontrapunkt dla przytłaczających faktów historycznych, których dotyczy cykl. Grube faktury farby, przetarcia i warstwy laserunków potęgują wrażenie, że „pod spodem” kryje się jeszcze więcej, że historia utkana jest z wielu nakładających się na siebie wymiarów. W obrazach Dawida Zdobylaka można dostrzec echa cerkiewnej ikony. Dostojna statyczność, harmonia i „cisza” kompozycji, centralne przedstawienie głównej postaci, kameralność spotkania z obrazem niewielkich wymiarów, wymagającym intymnego kontaktu – zbliżenia się (a także, przez sposób ekspozycji – niekiedy pochylenia się) – okazują się być bardziej obezwładniające i porażające swą prawdą niż najbardziej dynamiczne przedstawienie. Ikona w końcu oznacza nie tylko wizerunek, ale także obecność. W obrazach Dawida Zdobylaka obecne jest to, co nie daje o sobie zapomnieć i wymazać, co uparcie trwa i domaga się zaistnienia w świecie, jak i świadomości odbiorcy.
Wernisaż był nie tylko okazją do kontemplacji sztuki, ale też poznania artysty bezpośrednio poprzez rozmowę z nim. Wnikliwe, wymagające zastanowienia pytania zadawał artyście dr Michał Szymko, badacz kultury i sztuki Łemków. Wśród zasłuchanej publiczności nie brakowało refleksji, chwil zadumy, ale również i momentów uciechy, które są immanentną naturą zgromadzenia zżytej i życzliwej wspólnoty.
Wystawa Może nie wrócę / Може ся не верну to dobitny dowód na to, że sztuka może być przestrzenią spotkania, pamięci i uzdrowienia.
Zapraszamy na wystawę do Galerii Sztuki SOKÓŁ FOYER do 2 listopada 2025 roku.
Alicja Gołyźniak