Krzysztof Kuliś: pół wieku ze sztuką za pan brat…

Krzysztof Kuliś, znany sądecki malarz, długoletni dyrektor BWA, obchodzi jubileusz 50-lecia pracy twórczej. W piątek (12 marca 2021) w Galerii Sztuki Współczesnej BWA SOKÓŁ odbyło się spotkanie z artystą. W sali im. Danuty Szaflarskiej zebrała się spora grupa miłośników sztuki, bliskich, przyjaciół i znajomych sądeczanina. W imieniu marszałka województwa małopolskiego Witolda Kozłowskiego Złotą Odznakę Honorową Województwa Małopolskiego – „Krzyż Małopolski” wręczyli Jubilatowi sekretarz Wojciech Piech i zastępca dyrektora Departamentu Kultury i Dziedzictwa Narodowego Tomasz Kosecki. Uroczyście została też otwarta wystawa zatytułowana „Pomiędzy…”.

Jubilata oraz gości serdecznie powitała Liliana Olech, dyrektor Galerii Sztuki Współczesnej BWA SOKÓŁ. Wieczór prowadził dyrektor MCK SOKÓŁ Andrzej Zarych, który, nim zaprezentował bogaty biogram artysty, powiedział: - „Pan Krzysztof Kuliś długo czekał na tę chwilę, bowiem ta jubileuszowa wystawa miała się odbyć mniej więcej rok temu. Niestety, pandemia pokrzyżowała nasze wszystkie plany. Ale tak się szczęśliwie poskładało, że dziś możemy się spotkać. Chociaż, gdybym rok temu zobaczył na widowni tyle zamaskowanych osób, pomyślałbym, że to … napad. Tymczasem teraz, to nasza codzienność”.

Później Krzysztof Kuliś długo rozmawiał z zaprzyjaźnionymi z nim twórcami: Wacławem Jagielskim – sądeckim malarzem i poetą, Markiem Lebdowiczem – przedstawicielem Stowarzyszenia Pastelistów Polskich oraz Januszem Michalikiem – reżyserem i aktorem Teatru Robotniczego im. Bolesława Barbackiego w Nowym Sączu, poetą, animatorem kultury, zatrudnionym od roku w naszej instytucji. Wzruszony bohater wieczoru dziękował wszystkim, którzy przybyli, w tym także żonie, córce i synowi. Podziękował przedstawicielom władz samorządowych, instytucji kultury i stowarzyszeń. Wyraził też wdzięczność za wyróżnienia i upominki, które otrzymał m.in. od swoich rozmówców (portret od Wacława Jagielskiego, wiersz od Janusza Michalika i specjalny prezent od Marka Lebdowicza). Podziękował również za zorganizowanie w Galerii BWA SOKÓŁ tej uroczystości i przekrojowej wystawy jego obrazów, rysunków, szkiców, scenografii i kostiumów. Szczególny ukłon złożył w kierunku Ewy Rams, długoletniej współpracownicy, kuratorki wystawy. Ciepłe słowa skierował do Rady Programowej Galerii, z jej przewodniczącym prof. Andrzejem Szarkiem na czele.

W grudniu 2009 roku Krzysztof Kuliś kończył działalność w sądeckim BWA i świętował 40-lecie pracy artystycznej. Było to w galerii przy ul. Jagiellońskiej. Powiedział wówczas m.in.: „Oprócz tego, że od początku zajmowałem się upowszechnianiem sztuki i to w różnych miejscach, a najdłużej w BWA - bo przez 37 lat, mam swój udział także w życiu teatralnym naszego miasta i w życiu pedagogicznym. Pięć lat w I Liceum było dla mnie wspaniałą lekcją wspólnego wszczepiania się w sztukę i uczenia się razem z młodzieżą wrażliwości artystycznej. Myślę, że także moja społeczna praca w Związku Polskich Artystów Plastyków przez trzy kadencje, przyniosła pewne pozytywne efekty, szczególnie w tym najgorszym czasie stanu wojennego, kiedy nasz związek został rozwiązany, a później utworzony z powrotem. I bardzo dobrze”.

I potem opowiadał pan Krzysztof o tym, jak został artystą, o wsparciu, które otrzymał na progu twórczej drogi m.in. od Marii Ritter, Ireny Włodyki i Jadwigi Marschalko-Kosalowej. To one sprawiły, że ukończył Liceum Plastyczne, a potem - studia w krakowskiej ASP.

- „W mojej kupieckiej rodzinie marzono o tym, bym został lekarzem, adwokatem lub – w najgorszym wypadku – księdzem” – zwierzał się wtedy. – „Ale mną zawładnęła na całe życie sztuka”.
W piątek, 12 marca 2021 roku, po ponad dziesięciu latach od tamtego wydarzenia, Krzysztof Kuliś także przypomniał swoją życiową drogę. – „Cieszę się, że możemy fetować razem z państwem tę uroczystość. Przy okazji narodziła się nowa świecka tradycja, mianowicie, wernisaż… na wynos. Więc po tym spotkaniu i po obejrzeniu wystawy wszystkich zapraszamy do odbioru w recepcji drobnych upominków. Te 50 lat minęło tak szybko, że się naprawdę nie zdążyłem… zestarzeć. Dziś jednak odczuwam pewną nostalgię za swoimi dawnymi latami. Za latami przyjaciół ze studiów. Bardzo mi miło, że tutaj wśród was są osoby, które mi towarzyszyły w mojej drodze zawodowej, artystycznej. Jest m.in. kolega z mojego roku na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie Jerzy Michalak, są przyjaciele ze Stowarzyszenia Pastelistów Polskich”.

Sporo ciepłych słów na jego temat wypowiedział Wacław Jagielski. Janusz Michalik, przedstawił Krzysztofa Kulisia ze swojej perspektywy Teatru Robotniczego im. Bolesława Barbackiego. Dużo czasu poświęcił pokazaniu jego dorobku teatralnego, jego scenografiom do spektakli, m.in. do „Dziadów”, „Mątwy” i „Chorego z urojenia”.

- „Dom Kultury Kolejarza i jego kolejne wcielenia są moim domem” – zapewnił Krzysztof Kuliś. – „Dlatego najpiękniejszym prezentem byłoby to, żeby wszystkie siły w tej chwili zjednoczyły się i zorganizowały wspólny jubileusz stulecia Teatru Robotniczego, i stworzyły wspólnie fajne dzieło, w którym ja także będę uczestniczył”. Te słowa zabrzmiały jak deklaracja, że artysta chętnie przygotuje scenografię do jakiegoś specjalnego spektaklu, który byłby głównym akcentem rocznicowych wydarzeń w roku 2022.

Jubileusz stał się okazją do wydania eleganckiego katalogu poświęconego Krzysztofowi Kulisiowi i jego wystawie. Reprodukcje dzieł plastycznych słowem zilustrowali: Andrzej Zarych, Jolanta Antecka (Dziennik Polski), Bernadetta Stępień (prezes SPP), Wacław Jagielski, Janusz Michalik, Zdzisław Tohl (dyrektor Muzeum Dwory Karwacjanów i Gładyszów w Gorlicach) i sam autor. Wydawnictwo zredagowała Ewa Rams, a graficznie oprawiła Magdalena Koziak-Podsiadło.

Piątkowy wieczór uświetniło Tomasz Basiuk TRIO w składzie: Radosław Kuliś – perkusja (syn Krzysztofa), Konrad Basiuk - kontrabas i Tomasz Basiuk – klawisze. W ich wykonaniu usłyszeliśmy popularne utwory w ciekawych jazzowych aranżacjach i interpretacjach.

WARTO WIEDZIEĆ

KRZYSZTOF KULIŚ urodził się w Radomsku w roku 1944. Ukończył Liceum Plastyczne i Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie. Dyplom tej uczelni uzyskał w roku 1970. Był nauczycielem plastyki w I Liceum Ogólnokształcącym w Nowym Sączu. Przez trzy kadencje sprawował funkcję przewodniczącego Oddziału ZPAP w Nowym Sączu. Od 1973 do 2010 r.– dyrektor BWA w Nowym Sączu, długoletni prezes Stowarzyszenia Pastelistów Polskich, inicjator i komisarz Międzynarodowego Biennale Pasteli. Jest członkiem Związku Polskich Artystów Plastyków, Stowarzyszenia Wspólnota Polska i wielu innych organizacji. Uprawia malarstwo i scenografię, zajmuje się upowszechnianiem sztuki. Miał dziesiątki wystaw indywidualnych i zbiorowych, odbył mnóstwo podróży, które inspirowały go do pracy. W Nowym Sączu przygotował scenografie do kilkunastu spektakli. Jest autorem licznych esejów i recenzji w periodykach oraz katalogach.

Piotr Gryźlak