„Ongaku” u burmistrza Romana Sichrawy...

Spektakl „Ongaku trzy kamienie”, przygotowany przez zespół Opery Krakowskiej, obejrzeliśmy na inaugurację nowego cyklu zatytułowanego „Wieczory Kameralne u Burmistrza Romana Sichrawy”. Widowisko, z tłumaczeniem na Polski Język Migowy i audiodeskrypcją, adresowane do dorosłych, młodych widzów oraz do osób z różnymi niepełnosprawnościami, zostało wystawione we wtorek 6 października 2020 r.

„Spektakl rodzinny Ongaku, utrzymany w konwencji fantasy, jest muzyczną opowieścią o Janku, nastolatku, który stracił matkę i nie może odnaleźć porozumienia z ojcem. W wyobraźni chłopak tworzy tytułową krainę Ongaku, z której przybywa wojowniczka Merodi i wprowadza go w świat tajemnic, poszukiwania odwagi i otwartości. Rozpoczyna się podróż do trzech światów. Jak głosi legenda, znajdują się w nich trzy kamienie prawdy, dzięki którym zniszczona przez złego Waru kraina Ongaku na nowo odzyska równowagę. Te trzy światy są ze sobą połączone i stają się symbolem naszej tolerancji, zrozumienia drugiego człowieka i spojrzenia na otaczający świat z jego perspektywy” – napisali realizatorzy przedstawienia.

Widzowie razem z aktorami wędrują przez te światy, przez muzyczne krainy, przy okazji ucząc się wielu spraw, poznając różne środowiska, stany emocjonalne, sprawdzając swoje umiejętności i wrażliwości. Przekraczają też drzwi, które w tej historii są symbolem braku empatii i zrozumienia dla drugiego człowieka, zapory, którą budujemy w relacjach z bliźnimi. Przejście przez drzwi uruchamia nową rzeczywistość bohaterów.

Scenariusz, reżyseria, muzyka i kierownictwo muzyczne to dzieło Pawła Wójtowicza. Baśniową scenografię i niezwykłe kostiumy zaprojektowała Bożena Pędziwiatr, którą sądeczanie – być może - pamiętają sprzed kilku lat, kiedy w MCK SOKÓŁ zaprezentowała wystawę i pokaz strojów wykorzystywanych w rozmaitych widowiskach operowych. A było to w ramach Europejskich Dni Operowych.

W rolę Władcy Czasu oraz w postacie kilku Stworów wcielił się Michał Kutnik, Tatę i Oto zagrał Krzysztof Kozarek, Janka - Adrian Domarecki, a Merodi - Zuzanna Caban. Głosu użyczył Jerzy Wójcik, a jako Nanika wystąpiła Zosia Sztencel. Stroną muzyczną (ciekawe kompozycje, motywy irlandzkie i celtyckie połączone z klasycznym brzmieniem) zajęła się Orkiestra Kameralna Opery Krakowskiej: Dominika Olszewska-Szczepanik, Paweł Wójtowicz, Małgorzata Piekarczyk, Leszek Pacanek, Żaneta Seweryn, Marek Lewandowski, Patryk Bała, Kristina Kutnik.

Warto wiedzieć

Tak wyglądało pierwsze wydarzenie w ramach cyklu „Wieczory Kameralne u Burmistrza Romana Sichrawy”. Przygotowujemy następne, m.in. niektóre koncerty listopadowego Sądeckiego Festiwalu Muzycznego Iubilaei Cantus.

ROMAN SICHRAWA (ur. 22.07.1869 roku w Myślenicach, zm. 13.04.1945), adwokat, doktor prawa, publicysta, działacz społeczny, burmistrz i prezydent Nowego Sącza. Odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Polonia Restituta.

Był absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego. Od 1919 do 1924 roku pełnił funkcję wiceburmistrza, a następnie, w latach 1924–1933, prezydenta miasta Nowego Sącza. We wrześniu 1939 roku na krótko został prezydentem, następnie zastępcą komisarza miasta. W styczniu 1945 roku ponownie przyjął funkcję prezydenta.

Był członkiem Rady Naczelnej Towarzystwa Demokratycznego we Lwowie, później członkiem Naczelnego Komitetu Narodowego. W latach 1920–1921 sprawował funkcję prezesa Powiatowej Komendy Obrony Państwa.

Współtworzył Towarzystwo Tatrzańskie „Beskid”. Pełnił liczne funkcje społeczne. Stał na czele komitetu odbudowy Zamku Królewskiego w Nowym Sączu. Był prezesem Towarzystwa Gimnastycznego SOKÓŁ w Nowym Sączu oraz pierwszym Prezesem Klubu Sandecja, a także prezesem Towarzystwa Kasynowego, Kasy Zaliczkowej, Kasy Oszczędności, Towarzystwa Przyjaciół Harcerstwa.

Podczas II wojny światowej stworzył w swoim domu punkt przerzutu za „zieloną granicę” oraz siedzibę Komitetu Pomocy Uchodźcom i Więźniom Politycznym. Dr Sichrawa stał się dla mieszkańców miasta symbolem odwagi, kiedy odmówił prośbie niemieckiego okupanta i na liście zakładników, którą kazano mu sporządzić, zamiast nazwisk Sądeczan, wpisał dziesięciokrotnie własne nazwisko. (www.aposteriori.org.pl)