POETYCKIE REFLEKSJE ANIMATORA KULTURY... W CZASACH PRACY ZDALNEJ - „RUCHOME OBRAZY”

Kolejny sonet pana Janusza Michalika został poświęcony Kinu SOKÓŁ.
Jak cudownie jest znowu zasiąść w wygodnym fotelu przyciemnionej sali Kina SOKÓŁ i z niecierpliwością czekać na pojawienie się pierwszych klatek nowego filmu na srebrnym ekranie. To uczucie, na które musiałem – i z pewnością wielu z Was – czekać kilka długich miesięcy, przywołuje we mnie wspomnienia z dzieciństwa i młodości, związane z ówczesnym kinem „Podhale”. Odwiedzałem je często z racji zamieszkania przy sąsiedniej ulicy Sobieskiego, ale też z przemożnej chęci przeżycia czegoś niezwykłego. I wcale niepotrzebne wtedy były trójwymiarowe obrazy, jakieś specjalne okulary, tylko dziecięca nieograniczona wyobraźnia, spotęgowana magią filmu. Przypomina mi się słynna scena z filmu „Ucieczka z kina Wolność”, w której postaci schodzą z ekranu do widzów. Wtedy, przed laty, to ja i zapewne niektórzy z moich rówieśników, „wchodziliśmy” do bohaterów wyświetlanych na ekranie, pragnęliśmy uczestniczyć w ich heroicznych wyczynach, nierzadko wykraczających poza nasze rzeczywiste możliwości. Nie było żadnych komputerów, laptopów, dvd, czy też 3D, ale prawdziwe magiczne kino! To odczucie pozostało we mnie do dzisiaj. Z jakimż napięciem oczekiwaliśmy na nowe premiery, na kolejne wersje japońskich fantastycznych obrazów z potworem Godzillą w roli głównej, na przygody Fantomasa, czy żandarma z Saint Tropez z moim komediowym mistrzem do dziś – Louisem de Funesem, a już od lat siedemdziesiątych na niewyobrażalne wcześniej od strony technicznej spotkania z bohaterami „Gwiezdnych Wojen”. Wiele z tych filmów oglądało się po kilka a nawet kilkanaście razy; a moim rekordzistą w tej kategorii był „Jurassic Park” – obejrzany przez mnie aż 26 razy! Ale tu muszę zdradzić, iż wiązało się to z wielokrotnym czytaniem listy dialogowej do tego filmu podczas kolejnych seansów. Z całą mocą wierzę, że kino w tradycyjnej formule przetrwa, a SOKOŁOWI, jako spadkobiercy i kontynuatorowi tradycji „Podhala”, z okazji wspaniałego jubileuszu – 110. rocznicy pierwszej projekcji w sądeckiej Sokolni, życzę wielu, wielu magicznych seansów filmowych!
Janusz Michalik



Wszystkie dotychczas opublikowane sonety z cyklu „Poetyckich refleksji animatora kultury... w czasach pracy zdalnej” znaleźć można w formie wirtualnego wydawnictwa tutaj.